Autor Wątek: Pług do Nivy  (Przeczytany 1109 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Listopada 10, 2019, 16:56:59 pm
Przeczytany 1109 razy

Offline satyr3

  • Jestem tu nowy
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Imię: Marcin
  • Auto: Nissan Murano Z50
 

Stycznia 30, 2020, 11:09:45 am
Odpowiedź #1

Offline Noriega

Niby bajer ale..........
musisz wtedy nivę przeznaczyć tylko do prac techniczno-sprzątających, bo sprzęt na tyle skomplikowany w założeniu, że codziennie lub tym bardziej po odśnieżaniu w ciągu dnia demontowanie raczej nadmiernie uciążliwe. A jazda na co dzień w okresie zimowym z tym czymś z przodu raczej mało komfortowa i funkcjonalna.
Wiec jak masz nivę jako któryś tam samochód którym nie jeździsz normalnie to może i przydatne, ale chyba taniej wyszło by kupno mini traktorka kosiarki ( z tych dużych ok 17 koni i na kołach 22-23" ) i tu założenie pługu. niż utrzymywanie pełnowymiarowego samochodu opłacanie OC ITD... tylko do użytkowania w roli odśnieżarki.
Nie wspominając o tym że na stałe musisz do tego ustrojstwa zamontować punkty mocowania. CZyli dospawać uchwyty i belkę pod silnikiem co już z z automatu w normalnym użyciu dociaza niepotrzebnie samochód i pogarsza kąty natarcia i prześwitu. wiec nawet jakby ktoś miał NIvę jako weekendową zabawkę do ciorania w teren dla frajdy, to samo to mocowanie mocno pogarsza właściwości terenowe
nie wspominając o tym że jak cokolwiek spawasz to chciał nie chciał zwiększasz ryzyko wdawania się w tym miejscy korozji i szybszej degradacji podłożnic. Moim zdaniem interesujące ale bardziej jako zjawisko przyrodnicze niż akcesorum faktycznie użyteczne, a do tego wcale nie tanie. Wolał bym dołożyć drugie tyle kupić używany traktorek mieć za razem kosiarkę traktorek i spychacz do śniegu, a samochód niech pozostanie samochodem.
Zwłaszcza że niva jak się przekonałem ma delikatne przeguby wiec przy zabawach w pług będą się sypały co chwila
Taka moja opinia ale... kto bogatemu zabroni ( na pewno wygląda to ciekawie )
 
Podziękowali za ten post: satyr3