Autor Wątek: Regulacja LPG I generacji.  (Przeczytany 4370 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stycznia 11, 2019, 12:11:33 pm
Odpowiedź #15

Offline zygizz

 

Stycznia 12, 2019, 09:51:04 am
Odpowiedź #16

Offline Danieljs

Nie pamietam dokładnie jak to się robiło, ale spróbuj wyregulować bypass na bąble i wtedy powtórzyć regulację, choć nie wiem czy to pomoże w tym przypadku. Tzn wsadzasz wąż, którym leci gaz z parownika do naczynia z wodą, podajesz plus na elektrozawór i bypass regulujesz tak aby leniwie wylatywały pojedyncze bąbelki.
Pozdrawiam
 

Stycznia 12, 2019, 21:08:12 pm
Odpowiedź #17

Offline zygizz

Myslisz ze to moze powodować zawyzone spalanie? Skoro dawka gazu jest mala ze silnik juz zaczal zamulac?  A jeszcze tak się zastanawiam. Czy mikser nad druga gardziela nie puszcza gazu w puszke filtra powietrza w momencue gdy gardziel gaznika jest zamknieta? Pierwsza gardziel otwarta wiec parownik puszcza gaz na register trojnik i dwie gardziele. Z tego z jednej trafia do kolektira ssacego. A z drugiej nie. Czy parownik daje tylko tyle gazu ile jest zasysane z gaznika
 

Stycznia 12, 2019, 22:59:54 pm
Odpowiedź #18

Offline Danieljs

Baypass może coś by zmienił w kwestii gaśnięcia.
Jeżeli druga przepustnica jest zamknięta to gaz nie powinien lecieć bo nie ma podciśnienia, które zasysałoby gaz.
Pozdrawiam
 

Stycznia 13, 2019, 01:40:33 am
Odpowiedź #19

Offline zygizz

Hmm a moze byc ze podciśnienie z 1 gardzieli zasysa gaz wywołując podciśnienie w całej pyszce . czesc trafia do gardziel i czesc zostaje w obudowie filtra powietrza  co w efekcie ulatnia sie to atmosfery? Czy parownik daje tylko tyle gazu ile zasysa z miksera gaznik?

Posprawdzalem regulacje jeszcze raz. Bajpas zakrecony calkiem.  Zaywazylem ze jak wlaczam zapłon na gazie to leci troche gazu z parownika mimo ze nie krece rozrusznik iem. Czy tak ma byc?
 

Stycznia 13, 2019, 10:49:06 am
Odpowiedź #20

Offline Danieljs

Z tym zasysaniem przez drugi gardziel może niby być tak, że coś tam tego gazu poleci, ale nie powinno mieć to raczej wpływu-powinny być to wielkości pomijalne. Czytałem kiedyś, że ktoś sobie w polonezie na przewodzie do drugiej gardzieli wsadził zawór zwrotny, bo był jakiś problem (nie pamiętam jaki) i w ten sposób go wyeliminował.
Jak masz przełączone zasilanie na lpg i włączysz zapłon to powinna polecieć dawka gazu do rozruchu. Jest to tzw. ssanie. Gdybyś miał parownik podciśnieniowy to do ssania miałbyś dodatkowy przycisk, którym podawałbyś + na elektrozawór i puszczał gaz do odpalenia. Ty masz już tzw. parownik elektroniczny, w  którym układ w centralce puszcza przez chwilę gaz po włączeniu zapłonu. W centralce powinieneś mieć potencjometr, którym regulujesz czas podawania gazu po przekręceniu stacyjki.
Pozdrawiam